Wrocławski eksperyment – Polska potrafi

Budynek trzonolinowy („wisielec”) jest pierwszym w Polsce wieżowcem podwieszonym na trzonie konstrukcyjnym. Do dziś jest unikatem na skalę europejską. Ta nowatorska konstrukcja realizowana była w latach 1963 – 1967 (faza koncepcyjna i projektowa rozpoczęła się już w 1961 roku). Ojcami projektu byli Jacek Burzyński i Andrzej Skorupa, odpowiedzialny w szczególności za konstrukcję prekursorskiej wizji nowego budownictwa

Budynek trzonolinowy we Wrocławiu, 1967; źródło: http://dolny-slask.org.pl/foto/395/395001.jpg

Zdjęcie 1. Budynek trzonolinowy we Wrocławiu, 1967; źródło: http://dolny-slask.org.pl/foto/395/395001.jpg

Struktura nośna budynku składa się z trzonu żelbetowego z podwieszonymi na linach stalowych stropami płytowymi. Po wylaniu ścian jednej kondygnacji szalunki przesuwne trzonu unoszono w górę a wraz z nimi głowicę montażową i 12 stalowych lin (tzw. technologia ślizgu). Naprężone liny zamocowane są do szczytu trzonu oraz zakotwione na poziomie parteru dla usztywnienia konstrukcji. Całość obejmuje 11 pięter, po 4 mieszkania na kondygnację. Trzon wewnętrzny, będący centralną częścią modułowego rzutu każdej kondygnacji (1 moduł na 9), kryje klatkę schodową z windą, korytarzem oraz pionami instalacyjnymi.

Zminimalizowano wpływ człowieka w środowisko naturalne poprzez wprowadzenie otwartego parteru. Według opinii architekta Macieja Czarneckiego, dzięki wysokim standardom funkcjonalnym mieszkań, lekkiej konstrukcji oraz wspomnianemu wolnemu parterowi Trzonolinowiec można zaliczyć do grupy obiektów zgodnych z założeniami budownictwa zrównoważonego, dobrej, użytecznej i przemyślanej architektury.

 

Fazy montażowe budynku (na podstawie Architektura Murator 8/2012).


W latach 70. podjęto prace usztywnienia oraz wzmocnienia konstrukcji, mimo iż sama nie budziła zastrzeżeń. W wyniku pracy materiałów (kurczenie się i rozkurczanie stalowych lin) rozszczelniły się ściany zewnętrzne i zarysowały działowe. Projekt zmian powstał na Politechnice Wrocławskiej i obejmował szeroki zakres obudowania stalowych cięgien elementami podpierającymi – stalowymi słupami. Jednak ustabilizowanie struktury zmieniło całkowicie ustrój nośny. Bardzo niekorzystną modyfikację przeszły także same elewacje; częściowo zabudowano pasowe okna, a dawny układ horyzontalny szklenia został zatarty

 

Trzonolinowiec podczas budowy (rys. Katarzyna Starzyńska).

Rysunek 3. Trzonolinowiec podczas budowy (rys. Katarzyna Starzyńska).

 W 1967 roku budynek zyskał tytuł Wrocławskiego Domu Roku według redakcji „Słowa Polskiego”. Nie podjęto jednak dalszych prób ani studiów nad projektem technologicznym, mimo iż mogły one rozwiązać trudności realizacyjne tej konstrukcji, a Trzonolinowce w pełni zastąpić budownictwo wielkopłytowe. Bowiem wzniesienie domu trzonolinowego przynosiło znaczne oszczędności materiałowe (redukcja elementów konstrukcyjnych). Obiekt wysoki mógł powstać na małym placu budowy, przy minimalnym zapleczu magazynowym oraz bez stosowania dźwigów, co także zmniejszało koszty inwestycji.

w4

 

Zdjęcie 4. Trzonolinowiec dziś.

Obecnie widok Wrocławskiego Trzonolinowca nie budzi pozytywnych wrażeń estetycznych, a co za tym idzie nie cieszy się zbytnią atencją przechodniów. Gdyby tak powrócić do pierwotnej elewacji, może Wrocławski eksperyment nabrałby dawnego blasku…

Katarzyna Starzyńska

(na podstawie opracowania architekta Macieja Czarneckiego „Pierwsze w Polsce” dla Architektura Murator)

Relacje w architekturze – czy istnieje granica między wnętrzem a zewnętrzem budynku?

 

 

Dom wśród szkockich klifów, Dualchas Architects; www.ideadomu.pl

Dom wśród szkockich klifów, Dualchas Architects; http://www.ideadomu.pl

Usiłując odpowiedzieć na pytanie o granicę między dwoma strefami – wnętrzem i otoczeniem zewnętrznym budynku, posiadającymi zupełnie odmienne parametry mikroklimatyczne, odpowiedź wydaje się być prosta – tak, istnieje. Przebywając w przytulnym pokoju, czy też innym pomieszczeniu, potrafimy te granice wskazać i nazwać. Są obok nas, nad nami, pod nami.

Budowanie relacji w architekturze – związku strefy wewnętrznej i zewnętrznej, nie zależy tylko od struktury danej przegrody. Istotne znaczenie ma również układ funkcjonalny budynku, orientacja obiektu względem stron świata oraz działki, na której został on zbudowany. Wreszcie zależy od sposobu ukształtowania bezpośredniego otoczenia i powiązań formalnych bryły budynku z przestrzenią zewnętrzną   i wnętrzem.

Przegrody budowlane, czyli ściany, stropy, dach to przede wszystkim elementy zabezpieczające budynek i jego użytkowników przed czynnikami atmosferycznymi, akustycznymi czy też przysłowiowymi „nieproszonymi gośćmi”. Ich zadaniem jest również wraz z szeregiem instalacji budynku tworzyć przyjazny dla człowieka mikroklimat wnętrz. Zatem elementarna funkcja ww. elementów jest znana, lecz ich rola nie kończy się. W zależności od ukształtowania struktury tych zespołów, możemy nadawać im różnorodne zadania, precyzując je na etapie projektowania budynku czy późniejszej jego modernizacji. Dodatkowymi funkcjami przegród jako zespołów jest współtworzenie kompozycji architektonicznej, detalu architektonicznego w skali całego układu, kreacji piękna i estetyki formy.

Zatrzymajmy się i spróbujmy odpowiedzieć na pytanie, jak sposób ukształtowania danej przegrody budowlanej buduje relacje między wnętrzem a zewnętrzem budynku? Zatem pierwszym kluczowym czynnikiem jest transparentność przegrody. Szklane ściany, duże otwory okienne, przeszklone dachy,          pół-transparentne zielone elewacje to tylko przykłady, na to jak zbudować klimat i charakter wnętrza poprzez zewnętrze. Intensyfikacja podziałów i elementów kształtujących elewacje jest kolejnym sposobem na wzbogacenie przestrzeni wewnętrznej poprzez budowanie gry światła i cienia wewnątrz. Tworzenie przestrzennych struktur z zastosowaniem stali, drewna, kamienia to również czynnik wpływający na klimat    i charakter wnętrz. Innym ciekawym zabiegiem w kształtowaniu fasad, jest zastosowanie przeszklenia lustrzanego, tzw. mirror surface. Sprzyja to powiększeniu przestrzeni ogrodu, co więcej nawet „zagubieniu” budynku w krajobrazie. Natomiast  z perspektywy wnętrza, zastosowanie przeszkleń optycznie powiększa pomieszczenia, wprowadza elementy otoczenia do wnętrza, kreuje przestrzeń widokową.

Projekt: Ratusz Marszałkowski w Krakowie, HORIZONE Studio, Małeccy Biuro Projektowe; www.horizone.com.pl

Projekt: Ratusz Marszałkowski w Krakowie, HORIZONE Studio, Małeccy Biuro Projektowe; http://www.horizone.com.pl

 Mirror House w Izabelin , Reform Architekt, Fot. Marcin Tomaszewski


Mirror House w Izabelin , Reform Architekt, Fot. Marcin Tomaszewski

 

Green Screen House, Saitama, Japonia, Hideo Kumaki Architect; Fot. Yukinori Okamura

Green Screen House, Saitama, Japonia, Hideo Kumaki Architect; Fot. Yukinori Okamura

Interesującym aspektem jest emisja ciepła z promieniowania słonecznego poprzez przegrodę budowlaną. Wpływa to na mikroklimat wnętrza, termikę i jest korzystnym zjawiskiem w świetle zasad projektowania zrównoważonego. Mamy w tym wypadku do czynienia z wpływem środowiska zewnętrznego na środowisko wewnętrze.

Warto również zauważyć, iż projektowanie zielonych tarasów, to budowanie dodatkowej przestrzeni zielonej, otoczenia dla pomieszczeń znajdujących się na piętrze. Zatem nie tylko strefa parteru posiada fizyczny dostęp do ogrodu. Stropodachy zielone, to rozwiązanie korzystne nie tylko ze względów funkcjonalnych czy estetycznych, lecz również pod względem fizyki budowli.

 The Meera House, Sentosa Island, Singapore, Guz Architects; Fot. Patrick Bingham Hall

The Meera House, Sentosa Island, Singapore, Guz Architects; Fot. Patrick Bingham Hall

archpasja.wordpress.com dla horyzontytechniki.pl
PEŁNY TEKST: http://horyzontytechniki.pl/relacje-w-architekturze-czy-istnieje-granica-miedzy-wnetrzem-a-zewnetrzem-budynku/

Ściany kurtynowe

Wpływ ściany kurtynowej na współczesną architekturę Współcześnie wieżowce kojarzą się z dużymi taflami szkła, dzięki którym budynki zyskują co dzień nową kreację, odbijając widok nieba za dnia, a nocą światła wnętrza. Przywykliśmy do takiego widoku na tyle, że nie wydaje … Czytaj dalej

Rewitalizacja Starej Kopalni w Wałbrzychu.

stara_kopalnia_2
stara_kopalnia_4a
Otwarciem obiektu dla zwiedzających zakończył się pierwszy etap rewitalizacji kompleksu Starej Kopalni w Wałbrzychu. Za projekt rewitalizacji i przekształcenia przestrzeni dawnej kopalni węgla kamiennego w nowoczesne centrum nauki i sztuki odpowiada pracownia architektoniczna Nizio Design International.

Budowlany etap inwestycji sfinalizowany został w listopadzie 2014 r. Do dyspozycji zwiedzających oddano wówczas część z kilkunastu pokopalnianych obiektów wchodzących w skład historycznego kompleksu KWK Julia. Goście odwiedzający Centrum Nauki i Sztuki Stara Kopalnia mogą już oglądać zrewitalizowane budynki nr 1, 3, 5, 6 i 17.

stara_kopalnia_3

stara_kopalnia_5

stara_kopalnia_8 stara_kopalnia_10
Budynek nr 1 (mieściła się w nim m.in. dawna Łaźnia Łańcuszkowa) przeznaczony został na działalność Wałbrzyskiego Ośrodka Kultury oraz Zespołu Pieśni i Tańca Wałbrzych. W obiekcie znalazły się przestrzenie, gdzie będą organizowane spektakle teatralne, koncerty. Budynek mieści nowoczesną salę taneczna WOK, zespół przebieralni, pokoje dla instruktorów, sale do ćwiczeń wokalnych i pomieszczenia reżyserskie. Na ostatnim piętrze ulokowana jest pierwsza część projektowanej przez NDI ekspozycji – przestrzennej instalacji obrazującej górniczy szlak turystyczny. Wyjątkowe spektakle świetlne odbywać się będą w specjalnie zaaranżowanej przestrzeni szatni łańcuszkowej.

W hali dawnej kuźni (budynek nr 3) będzie można oglądać specjalnie zaprojektowaną dla tego obiektu ekspozycję zabytkowych maszyn górniczych. Używanym niegdyś przy wydobyciu węgla maszynom – tokarkom, frezarkom i innym elementom wyposażenia dawnych warsztatów towarzyszą nowoczesne multimedialne ekrany i ekspozytory oraz oświetlenie ekspozycyjne stanowiące oprawę dla opowieści o wydobywaniu węgla i górniczej historii miasta. Pracownia Mirosława Nizio odpowiadała za projekt i realizację wnętrz ekspozycyjnych obiektów.

Budynek nr 5, czyli dawna siedziba Starej Kotłowni, przekształcona została w Centrum Wystaw Czasowych. Poprzemysłowy budynek, wyczyszczony z zastanego w nim wyposażenia stał się przestrzenią, która posłuży do organizowania wielkogabarytowych wystaw czasowych, sztuki współczesnej i multimediów.

Zwiedzający Centrum Nauki i Sztuki Stara Kopalnia mogą już podziwiać zrewitalizowany obiekt dawnej Wieży Chłodniczej, który obok dwóch szybów stanowi najwyższy punkt widokowo-świetlny kompleksu. 25-metrowa przeszklona struktura, wypełniona zostanie zielonymi zwojami roślinnymi pnącymi się na sam szczyt ekologicznej wieży. Otulające konstrukcję szkło nocą zyskuje wyjątkową oprawę w postaci zaprojektowanego przez NDI oświetlenia. Wnętrze Wieży Ekologii zostało zaplanowane jako przestrzeń ekspozycyjna. Prezentowane tu będą zagadnienia związane z wodą i ekologią, np. wystawy dotyczące gospodarki wodnej regionu, źródeł wód pitnych i leczniczych w rejonie Wałbrzycha, współczesnych problemów związanych z globalnym ociepleniem itp.
stara_kopalnia_1
W budynku nr 2 wykonano prace w zakresie renowacji elewacji, zaś budynki 4 (otwarte 13 lutego 2015 Centrum Ceramiki Unikatowej), 7-9, 8 i 11 zostały przebudowane. Obecnie trwają w nich prace nad wykończeniem i wyposażeniem wnętrz.

Na teren obiektu prowadzi zwiedzających specjalny korytarz-instalacja. Jego ażurowa konstrukcja jest efektownym elementem architektonicznym, który w intrygujący i nowoczesny sposób nawiązuje do górniczej spuścizny miejsca. Korytarz wykonany jest z ocynkowanej stali. Jego konstrukcja posłuży również jako przestrzeń do czasowych wystaw tematycznych. Korzystając z niego goście mogą przejść do dawnego budynku sztygarówki. Obiekt, który był pierwotnie przeznaczony do rozbiórki zyskał dziś nowatorki kształt. W całości pokryty jest specjalnie zaprojektowaną ażurową siatką wykonaną z cynkowo-tytanowej stali. Okładzina ta okala budynek i wystaje ponad linię jego dachu.

Stara Kopalnia – Centrum Nauki i Sztuki to placówka multidyscyplinarna. Zlokalizowana jest na terenie jednego z najstarszych i najlepiej zachowanych kompleksów poprzemysłowych w regionie Dolnego Śląska. Łącznie liczy ona 4 hektary powierzchni i obejmuje swym zasięgiem pokopalnianych budynków. Każdy z rewitalizowanych budynków zyska unikatowy kształt, nowe przeznaczenie i funkcje. Projekty wnętrz ekspozycyjnych oraz projekty przebudowy budynków 2 i 15 przygotowała pracownia Mirosława Nizio, architekta odpowiadającego m.in. za projekt i wykonanie wystawy głównej Muzeum Historii Żydów Polskich w Warszawie czy rewitalizację „Świętokrzyskiego Sztetla” – dawnej synagogi w Chmielniku.

Docelowo na terenie kompleksu znajdą się obok niekomercyjnych obiektów o charakterze muzealnym, dedykowanych stałym i czasowym ekspozycjom, sali edukacyjnych i warsztatowych, także budynki, gdzie prowadzona będzie działalność komercyjna, np. restauracja stylizowana na górniczą kantynę. W Starej Kopalni przestrzenie do działalności ma m.in. Centrum Ceramiki. Powstanie tu też Muzeum Przyszłości, Muzeum Węgla i Górnictwa oraz Muzeum Geologii. Oprócz nowoczesnych elementów architektonicznych i ekspozycji multimedialnych na terenie oglądać będzie można zrewitalizowane wyposażenie dawnej kopalni: silniki, pompy, wentylatory, czy poddane modernizacji elementy podziemnego transportu. Inwestycja, podobnie jak inne tego rodzaju obiekty rewitalizowane na postindustrialnych terenach Europy, służyć ma ożywieniu kulturalnego i społecznego życia Wałbrzycha i całego regionu.
stara_kopalnia_14
stara_kopalnia_12
W projekcie budowlano-wykonawczym założeń architektonicznych rewitalizacji uczestniczyła również firma architektoniczna WPA Wilisowski z Wrocławia oraz biuro Pas Projekt.

Źródło: materiały prasowe Nizio Design International

Drugie życie krakowskiej secesyjnej kamienicy

20141213_112220

 

Spacerując ul. Miodową na Krakowskim Kazimierzu, nie da się nie zauważyć przepięknej kamienicy pod numerem 19, tuż naprzeciwko zabytkowej synagogi Tempel. Jest to secesyjna kamienica o wysokim poziomie artystycznym. Posiada detale w postaci sztukaterii, balustrady i attyki z typowymi geometrycznymi motywami kół i pionowych linii, charakterystyczne dla secesji Wiedeńskiej. Kamienica powstała na przełomie XIX i XX wieku jak większość kamienic zlokalizowanych na Kazimierzu.

IMG_2657

IMG_2655

Niestety z czasem budynek zaczynał popadać w coraz większą ruinę, jak wiele innych krakowskich kamienic, tracąc swój dawny blask. Ten obiekt miał jednak wiele szczęścia, został starannie odrestaurowany przez firmę KONESER Group specjalizującą się w renowacji kamienic, która przywróciła kamienicy dawny wdzięk oraz stworzyła niepowtarzalne miejsce do życia.

 

https://i1.wp.com/koneser.co/img/galeria/9201a04c2b6bb62e.JPG

Przed remontem

https://i2.wp.com/koneser.co/img/galeria/d4a3fc367ffd9988.jpg

Po remoncie

 

Oprócz kompletnego remontu dachu, elewacji, wymiany okien i drzwi, w budynku zostały wymienione instalacje. Kamienica ma również zostać wyposażona w dwie cichobieżne windy, oraz instalację niskoprądową (domofon, internet, telefon). W holu głównym ma znaleźć się recepcja. Dzięki tak kompleksowemu remontowi budynek uzyskał podwyższony standard, a inwestycja otrzymała nie bez powodu nazwę Miodowa Residence.

https://i1.wp.com/koneser.co/img/galeria/e2945e10460a009b.jpg

wizualizacja_klatki_schodowej_2

Dlaczego to wyjątkowe miejsce?

O wyjątkowości tego miejsca świadczy przede wszystkim dzielnica. Kazimierz to nie tylko spokojna i cicha okolica, ale także miejsce o naprawdę niezwykłym czarującym klimacie. Kameralne uliczki i przytulne, nastrojowe kawiarenki. Wystarczy krótka przechadzka, aby naprawdę pokochać to miejsce. Klimat potęgują liczne zabytki nie tylko te zlokalizowane bezpośrednio na Kazimierzu, ale także w jego pobliżu. W ciągu kilku minut można znaleźć się na Starym Mieście czy spacerować wzdłuż Wisły. Nie dziwi więc, że tak inspirujące miejsce, jest ulubione przez pasjonatów historii, sztuki, architektury i kultury. Któż nie chciałby zamieszkać w kamienicy otoczonej klimatem takiego miejsca? Nie trudno sobie wyobrazić poranną kawę przy letnim budzącym się słońcu i spokój miejskich zabytkowych uliczek.

https://i0.wp.com/koneser.co/img/galeria/5610744da45891a8.jpg

Kilka słów o wnętrzu.

Charakterystyczne dla mieszkań w kamienicach są wysokie kondygnacje. Mieszkania w kamienicy Miodowa 19, mają wysokość 3,5 m, dla porównania większość mieszkań w nowo powstających blokach ma wysokość od 2,5 m do 2,7 m. Tak dużą wysokość mieszkania jednak nie można uznać za wadę gdyż daje to spore możliwości aranżacji wnętrza np. przez stworzenie antresoli stanowiącej dodatkowe miejsce odpoczynku.
Cała kamienica mieści 2 lokale usługowe oraz 29 mieszkań. Jak udało mi się dowiedzieć, ostatnie dostępne w sprzedaży mieszkanie, umożliwia aranżację dwóch sypialni, salonu z aneksem kuchennym, dużej garderoby oraz łazienki. Ktoś chętny? 😉

wizualizacja_mieszkania_Nr_18

O architekturze krajobrazu słów kilka…

Każdy architekt (nie tylko krajobrazu) zajmujący się aranżacją przestrzeni zielonych powinien mieć świadomość swojego wpływu na miejscową przyrodę. Jak się okazuje, jego działalność projektowa może mieć niszczący wpływ na środowisko lokalne. Wszystko przez wprowadzanie obcych gatunków roślin, z których niektóre mogą okazać się gatunkami inwazyjnymi. Czym są gatunki inwazyjne? Są to gatunki obce często wprowadzone na dany teren z powodu nierozmyślnej działalności człowieka, powodujące wypieranie naturalnych gatunków rodzimych. Inwazyjne obce gatunki (Invasive Alien Species, IAS) stanową bardzo duże zagrożenie dla różnorodności biologicznej.
Przykładem inwazyjnej rośliny jest Rudbekia naga Rudbeckia laciniata.

Roślina ta została sprowadzona do Polski z powodu swoich walorów ozdobnych pod koniec XVII w. Główna ekspansja tej rośliny następuje wzdłuż potoków, hamując rozwój gatunków rodzimych. Kwestia gatunków inwazyjnych nie jest jedynie sprawą zamkniętą ramami szeroko pojętej troski o środowisko, ale jest regulowana w pewnym stopniu przepisami prawa.

Oto niektóre z regulacji prawnych:
Najważniejsze akty prawne dotyczące obcych gatunków Ustawa z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (art. 5 ust. 1 c, art. 120, art. 130, art. 131)

Rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 9 września 2011 r w sprawie listy roślin i zwierząt gatunków obcych, które w przypadku uwolnienia do środowiska przyrodniczego mogą zagrozić gatunkom rodzimym lub siedliskom przyrodniczym

Czym powinien kierować się zatem architekt w procesie projektowym? Oto kilka dobrych praktyk:

  • „zdobycie informacji o tym, które rośliny w okolicy są inwazyjnymi i potencjalnie inwazyjnymi gatunkami obcymi
  • prawidłowa identyfikacja sprzedawanych/wykorzystywanych obcych roślin
  • zapoznanie się z uwarunkowaniami prawnymi dotyczącymi obcych roślin
  • podjęcie współpracy z innymi zainteresowanymi osobami/podmiotami, zarówno w tej samej branży, jak i w sektorze ochrony przyrody i ochrony roślin
  • ustalenie które gatunki obcych roślin stanowią zagrożenie i zaniechanie ich sprzedaży/ wykorzystania
  • unikanie stosowania inwazyjnych i potencjalnie inwazyjnych gatunków obcych w wielkoskalowych nasadzeniach
  • zapewnienie kupującym informacji o oferowanych inwazyjnych gatunkach obcych, dotyczących m. in. potencjalnych zagrożeń i sposobów ich ograniczania
  • zastąpienie inwazyjnych gatunków obcych nieinwazyjnymi gatunkami alternatywnymi
  • staranne zagospodarowanie i usuwanie materiałów roślinnych i odpadów zawierających ten materiał
  • zapobieganie „ucieczkom” roślin z upraw
  • popularyzacja wiedzy o inwazjach biologicznych” *Więcej o temacie gatunków obcych znajdziecie tutaj: http://www.iop.krakow.pl/ias/
    Gorąco zachęcam do odwiedzenia strony nie tylko architektów ale również miłośników zwierząt i naszej rodzimej przyrody.

    * źródło: http://www.iop.krakow.pl/ias/

 

 

 

Wymiary działki, a projekt domu

Odległość budynku mieszkalnego od granicy działki ma szczególne znaczenie przy zakupie projektu z katalogu. Może dojść do sytuacji, kiedy to budynek ze względu na obowiązujące przepisy nie będzie mógł zostać zrealizowany na naszej działce, a tak znaczna modyfikacja projektu nie będzie możliwa.
Usytuowanie budynku reguluje rozporządzenie: Warunki Techniczne, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie.

Przyjmuje się, że minimalna odległość od granicy działki wynosi 4 m, jednak w przypadku ściany bez otworów okiennych, odległość może wynosić 3m. Dopuszczalna jest także odległość 1,5 m, jeżeli wynika to z ustaleń MPZP albo decyzji WZ (Warunki Zabudowy), oraz w sytuacji, kiedy szerokość działki jest mniejsza niż 16 m, ale tylko w przypadku ścian bez otworów okiennych i drzwiowych.
Jeśli nie jesteśmy pewni, jakie odległości będą musiały zostać zachowane najlepiej zachowawczo przyjąć 4 m. Niezależenie jednak od sytuacji warto przed rozpoczęciem poszukiwania projektu zapoznać się z aktualnie obowiązującymi Warunkami Technicznymi, lub skonsultować się z architektem, który najlepiej określi, jakim wymaganiom będzie musiał sprostać budynek, aby mógł zostać zrealizowany na działce.

Minimalne odległości od granicy działki mają szczególne znaczenie, kiedy nasza działka jest niewielka, ma nietypowe kształty lub kiedy decydujemy się na dom parterowy z nieużytkowym poddaszem, który wymaga większej powierzchni zabudowy niż dom piętrowy (więcej o powierzchni zabudowy).

Projekt domu Abra 2
Nie znaczy to jednak, że dom parterowy jest złym rozwiązaniem. Dowodem jest przykładowy projekt parterowego domu z katalogu portalu extradom.pl, o nazwie Abra 2 BSE 1003 .
Ten parterowy niepodpiwniczony budynek dzięki prostej bryle, na rzucie zbliżonym do litery L, ma nowoczesną formę. Projekt uwzględnia dwustanowiskowy garaż oraz taras usytułowany od strony ogrodu. Dom przeznaczony jest dla czteroosobowej rodziny. Budynek skierowany powinien zostać wjazdem od strony północnej, tylko takie jego zorientowanie pozwoli na dostateczne oświetlenie pomieszczeń.

Projekt domu Abra 2

Wejście do budynku zostało nieco cofnięte względem lica ściany, co umożliwiło na jego zadaszenie. Strefa wejściowa łączy w sobie wiatrołap prowadzący do kotłowni, przez którą możliwe jest przejście do garażu. Oddzielna garderoba nie została uwzględniona w projekcie jednak przestronny hall łączący strefę dzienną i strefę nocną zmieści szafę na odzież wierzchnią. Tuż przy wiatrołapie znajduje się praktyczna niewielka toaleta.

Projekt domu Abra 2

Strefa dzienna zlokalizowana od zachodniej strony zawiera w sobie salon wielkości ok. 29 m2 tworzący otwartą przestrzeń z jadalnią oraz kuchnią.

Projekt domu Abra 2

Pokój dzienny otwiera się swobodnie na zadaszony taras od strony ogrodu. Kuchnia natomiast posiada dostęp do praktycznej spiżarni, może zostać także wydzielona ścianką działową od salonu.

 


Strefa nocna zlokalizowana od wschodniej strony zawiera 3 sypialnie i łazienkę. Pomimo iż strefa ta mogła zostać zorganizowana znacznie lepiej wciąż jest dość praktyczna dzięki zapewnieniu dobrej komunikacji do każdego z pomieszczeń, a powierzchnia każdego z pokoi jest wystarczająca.

W projekcie niestety brakuje dodatkowego pomieszczenia gospodarczego, które z pewnością przydałoby się w codziennym życiu czteroosobowej rodziny. Dużą zaletą tego projektu jest jednak dogodny układ przestrzenny, co czasami bywa trudne do osiągnięcia w dużych domach parterowych. Ponadto projekt ten posiada dość szerokie możliwości modyfikacji, jak np. oddzielenie kuchni czy niezadaszenie tarasu, które zminimalizuje koszty.

Dom katalogowy na małą działkę.

Posiadając niewielką działkę oraz niski budżet na budowę domu, stoimy przed trudnym zadaniem.
Budowa domu nie jest tanim przedsięwzięciem. Nie wszyscy zdają sobie sprawę, jak istotna rolę odgrywa sam projekt domu. Chcąc zminimalizować koszty wybierają najtańszy projekt, który w trakcie realizacji budynku okazuje się zwiększać koszty inwestycji. Wykusze, balkony, dodatkowe zadaszenia a nawet skomplikowany układ przestrzenny wnętrza, mogą w znaczny sposób zwiększyć wydatki. Nie warto także oszczędzać na materiałach budowlanych czy izolacji fundamentów, może to generować kosztowne remonty po kilku latach eksploatacji obiektu. Jeśli zależy nam na taniej budowie i utrzymaniu domu, najlepszym rozwiązaniem jest wybór projektu o prostej bryle i nieskomplikowanej konstrukcji dachu. Bardzo dobrym przykładem jest projekt domu DAKTYL 2 WOF1024. Prosty dach i nieużytkowe poddasze znacznie obniżą koszty. W tym artykule przeanalizujemy jednak inny projekt, mniejszego domu o nazwie Zosia WAH1267.

Projekt domu Zosia

Projekt ten jest właściwym wyborem dla osób chcących wybudować dom na niewielkiej działce. Budynek może zostać zrealizowany już na działce o szerokości 17,5m. Mimo niewielkiej powierzchni oferuje jednak zadowalające warunki do zamieszkania. Dom ten ma także potencjał, aby rolę domu weekendowego.

Projekt domu Zosia
Ten niepodpiwniczony, parterowy budynek został zaprojektowany dla czteroosobowej rodziny. Projekt najlepiej spełni swoje zadanie z wjazdem od strony północnej lub wschodniej. Pomimo iż elewacja frontowa nie jest atrakcyjna, cały obiekt prezentuje się dobrze.


Zajmijmy się teraz krótką analizą układu przestrzennego wnętrza. Rzut domu to kwadrat wielkości 9,5 m na 9,5 m. Wiatrołap mimo niewielkich rozmiarów mieści szafę na odzież wierzchnią. Tuż obok znajduje się pomieszczenie gospodarcze przeznaczone na piecyk, dostępne z wiatrołapu. Wchodząc w głąb domu znajdujemy się w przestronnym hallu, który zapewnia dobrą komunikację w tak niewielkim mieszkaniu. Pokój dzienny połączony jest z kuchnią tworząc duża otwartą przestrzeń dzienną, z dostępem na taras usytuowany od strony ogrodu. Kuchnia niestety nie ma możliwości oddzielenia od salonu.

Projekt domu Zosia

Projekt domu Zosia

W zachodniej części domu zostały zlokalizowane trzy niewielkie, ale praktyczne sypialnie. W budynku zmieściła się także dość duża łazienka i funkcjonalna toaleta tuż przy wyjściu.

Nieudane w tym obiekcie jest jednak zadaszenie wejścia. Lepszym rozwiązaniem byłoby przedłużenie okapu na całej długości zamiast wyłącznie nad wejściem. Pomimo tej drobnej wady za dużą zaletę można uznać możliwość rozbudowy czy nadbudowy domu w przyszłości. Możliwe jest również wstawienie większych okien, co doda projektowi nowoczesności. Myślę, że projekt ten zadowoli rodzinę poszukującą własnych czterech kątów.

Dom z katalogu, a powierzchnia użytkowa i powierzchnia zabudowy.

pow

Podczas poszukiwania mieszkania lub odpowiedniego projektu domu nie bez znaczenia są dane dotyczące powierzchni użytkowej i powierzchni zabudowy. Pomagają one w określeniu kosztów budowy w stosunku do rzeczywistej powierzchni, która będzie możliwa do otrzymania. Jednak jak się okazuje określenie tych wartości nie należy do oczywistych. Przyjrzyjmy się zatem bliżej tym pojęciom.

Obecnie obowiązujące Rozporządzenie Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 25 kwietnia 2012 r (Dz.U. z 27 kwietnia 2012r., poz.462), w sprawie szczegółowego zakresu i formy projektu budowlanego, narzuciło obowiązek podania w opisie technicznym zestawienia powierzchni użytkowych w stosunku do budynku mieszkalnego jednorodzinnego i lokali mieszkalnych. Powierzchnia użytkowa jest obliczana wg Polskiej Normy budowlanej: PN-ISO 9836: 1997 Właściwości użytkowe w budownictwie – Określanie i obliczanie wskaźników powierzchniowych i kubaturowych. Jak mówi rozporządzenie:

„Powierzchnię pomieszczeń lub ich części o wysokości w świetle równej lub większej od 2,20 m należy zaliczać do obliczeń w 100%, o wysokości równej lub większej od 1,40 m, lecz mniejszej od 2,20 m – w 50%, natomiast o wysokości mniejszej od 1,40 m pomija się całkowicie”.

Co to oznacza w praktyce? Regulacje te mają znaczenie głównie w stosunku do poddaszy użytkowych czy piwnic. Kąt nachylenia dachu uniemożliwia pełne wykorzystanie pomieszczenia. Przy czym należy pamiętać, że pomieszczenia o wysokości 1,4 m do 2,2 m mogą być trudne w aranżacji wnętrza i nadają się raczej jako pomieszczenia gospodarcze czy składziki niż jako sypialnie. Mimo to 50% ich powierzchni zostanie uwzględnionych do powierzchni użytkowej, na co należy zwrócić szczególną uwagę. Co ciekawe sama norma PN-ISO 9836: 1997, na którą powołuje się rozporządzenie mówi coś zupełnie innego.

„Powierzchnie użytkowe klasyfikowane są zgodnie z celem i przeznaczeniem budynków, dla których są one wznoszone. Dzieli się je zwykle na powierzchnie użytkowe podstawowe i powierzchnie użytkowe pomocnicze. Klasyfikacja podstawowych i pomocniczych powierzchni użytkowych jest zależna od przeznaczenia budynku. Patrz tablica 1 i 2 ISO 6241:1984”.

Z czego wynika, że skosy liczy się w całości zgodnie z powierzchnią podłogi, ale dzieli się na dwie części:

  • część o wysokości 1,9 m i więcej, jako powierzchnie użytkowe podstawowe
  • część o wysokości poniżej 1,9 m,którą zalicza się do powierzchni pomocniczej.
    Dachy i Stropodachy. Czesław Byrdy

    Dachy i Stropodachy. Czesław Byrdy

    Kwestia balkonów czy tarasów, również nie wydaje się być jasno wyjaśniona. Norma mówi:„5.1.7.2 Powierzchnia użytkowa określana jest oddzielnie dla każdej kondygnacji i dodatkowo dzielona zgodnie z 5.1.3.1.
    5.1.3.1. Powierzchnia całkowita budynku jest sumą powierzchni całkowitych wszystkich kondygnacji budynku. Jako kondygnacja mogą być traktowane kondygnacje znajdujące się całkowicie lub częściowo poniżej poziomu terenu, kondygnacje powyżej poziomu terenu, poddasza, tarasy, tarasy na dachach, kondygnacje techniczne i kondygnacje magazynowe (patrz rysunek 1).

Rozróżnia się powierzchnie:

  1. a) kondygnacji, które są zamknięte i przekryte ze wszystkich stron;
  2. b) kondygnacji, które nie są zamknięte ze wszystkich stron do ich pełnej wysokości i które są przekryte, na przykład loggie;
    c)kondygnacji,któresąograniczoneelementamibudowlanymi (np.balustradami,osłonamizabezpieczającymi,poręczami)lecz niesąprzekryte, naprzykładbalkony”.Oznacza to, że powierzchnie zewnętrzne niezamknięte ze wszystkich stron, dostępne z danego pomieszczenia (jak np. balkony, loggie, tarasy) dolicza się do powierzchni pomieszczenia, jednak wykazując oddzielnie:
  • powierzchnie nienakryte
  • powierzchnie nakryte.

Pomiar powierzchni użytkowej wykonuje się na poziomie podłogi w stanie wykończeniowym, jednak nie doliczając wnęk w ścianach o powierzchni powyżej 0,1 m2. Jak widać po tej krótkiej analizie regulacje dotyczące powierzchni użytkowej nie są zbyt jasne, dlatego warto zapytać projektanta o metodę obliczania powierzchni, a przy przeglądaniu projektów z katalogu podejść krytycznie do podanych wartości licząc się z pewnymi różnicami, które mogą wynikać ze sposobu obliczeń.
Sprawa dodatkowo komplikuje się, kiedy mowa o kupnie mieszkania, gdzie podane parametry powierzchni użytkowej mogły być liczone wg starej normy PN-70/B-02365.
Jaśniej określone są dane odnoście powierzchni zabudowy.

„5.1.2.1 Przez powierzchnię zabudowy rozumie się powierzchnię terenu zajętą przez budynek w stanie wykończonym.
5.1.2.2 Powierzchnia zabudowy jest wyznaczona przez rzut pionowy zewnętrznych krawędzi budynku na powierzchnię terenu. Do powierzchni zabudowy nie wlicza się:

– powierzchni obiektów budowlanych ani ich części niewystających ponad powierzchnię terenu;

– powierzchni elementów drugorzędnych, np. schodów zewnętrznych, ramp zewnętrznych, daszków, markiz, występów dachowych, oświetlenia zewnętrznego;

– powierzchni zajmowanej przez wydzielone obiekty pomocnicze (np. szklarnie, altany, szopy).”

Parametr ten, chociaż mniej istotny od powierzchni użytkowej nie jest bez znaczenia. Jednak nie warto porównywać powierzchnie zabudowy domu parterowego z domem o użytkowym poddaszu.

Projekt domu Kendra 2M

Po tej analizie pomocnych nam pojęć przyjrzyjmy się bliżej ciekawemu projektowi domu katalogowego.
Projekt domu Kendra 2M WOK1032 zasługuje na uwagę przede wszystkim ze względu na uproszczoną bryłę, która pomoże zminimalizować koszty budowy oraz ze względu na przejrzysty, funkcjonalny układ przestrzenny wnętrza.

Projekt domu Kendra 2M

Jest to niepodpiwniczony budynek z użytkowym poddaszem. Minimalna szerokość działki, jaką wymaga projekt to 23,24 m. Dom przeznaczony może być nawet dla sześcioosobowej rodziny. Mimo dość tradycyjnej formy, budynek ma nowoczesny charakter podkreślony przez duże okna znajdujące się w salonie. Przykładowa wizualizacja uwzględnia dobry dobór kolorystyki i materiałów, które podkreślają bryłę budynku. Projekt idealnie spełni swoje funkcje na działce z wjazdem od strony północnej lub wschodniej, umożliwiając bardzo dobre doświetlenie przestronnego salonu z jadalnią.

Strefa wejściowa budynku jest dobrze zorganizowana. Wiatrołap połączony został z oddzielną praktyczną garderobą, z której wszyscy domownicy z pewnością będą zadowoleni. Garderoba umożliwia przejście do pokaźnego dwustanowiskowego garażu z miejscem na narzędzia. Garaż łączy się z pomieszczeniem gospodarczym posiadającym dodatkowe oddzielne wejście. Tuż przy wiatrołapie znalazło się również miejsce na łazienkę dla gości.
Strefa dzienna jest równie funkcjonalna. Salon połączony z jadalnią ma powierzchnie ok 27 m2 i umożliwia wyjście na taras. Pokój dzienny może zostać oddzielony ścianką działową od schodów lub umożliwić ich prezentacje. Otwiera to szerokie perspektywy ciekawej i nowoczesnej aranżacji wnętrza. Kuchnia granicząca z salonem, wielkości nieco ponad 10 m2, może być swobodnie zamykana lub otwierana. Ponadto zapewniony został dostęp do praktycznego, niewielkiego składziku, który sprosta funkcji spiżarni. Natomiast duże okno w kuchni, z widokiem na wjazd, dostarczy wystarczająco dużo światła, podczas codziennego gotowania. Dodatkowo na parterze znajduje się pokój, który może służyć zarówno, jako gabinet jak i sypialnia dla gości. Projekt uwzględnia także trzy sypialnie i dużą łazienkę na poddaszu. Natomiast przestrzeń nad garażem pełni rolę strychu. Warto zauważyć, że każdy z pokoi ma zapewniony bezpośredni dostęp na balkon.

Myślę, że projekt ten łączy w sobie zarówno nowoczesną jak i tradycyjną formę. Z kolei dość prosta bryła umożliwi zminimalizowanie zbędnych kosztów. Dom jest funkcjonalny, szkoda jednak, że spora przestrzeń nad garażem nie została korzystniej zagospodarowana. Za uchybienie ponadto można uznać nierówną linie okapów, przez co forma budynku traci na klarowności i nowoczesności.

Opracowanie: Beata Kowalczyk


Jak wybrać dobry projekt z katalogu?

W ostatnim artykule śledzącym ofertę domów katalogowych, przyjrzeliśmy się bliżej projektowi „GRENADA BBE1011”

Dzisiaj prześledzimy kilka typowych błędów popełnianych przy wyborze projektu, oraz przeanalizujemy przykładowy pozytywny projekt.

Tak jak zadaniem lekarza jest przede wszystkim nie szkodzić pacjentowi, tak zadaniem inwestora i architekta przy budowie domu jest przede wszystkim nie szpecić. Nie wszystko, co wydaje się na pierwszy rzut oka ładne w końcowym efekcie też takie pozostanie.
Nawet wybór materiałów wykończeniowych jak np. kolor elewacji czy rodzaj okładziny, ma ogromne znaczenie w odbiorze architektury. To, że jakiś kolor wygląda dobrze na małej próbce, nie znaczy że będzie wyglądać równie dobrze na naszej elewacji.

Na co zwracać uwagę i nie dać się złapać w pułapki?

UWAGA – na jaskrawe i intensywne kolory. Jeśli zależy wam na tym, aby wasz dom zwracał uwagę, to intensywne kolory nie są na to dobrym sposobem, gdyż mogą wywoływać negatywne odbiór.

ANTYPRZYKŁAD

ANTYPRZYKŁAD

RADALepiej wybierać jaśniejsze bardziej stornowane, pastelowe kolory. Delikatny, prosty wygląd i tak bardziej wzbudzi zachwyt niż jaskrawe kolory niczym z dziecięcych rysunków.

PLUS ZA KOLOR ELEWACJI

PLUS ZA STONOWANY KOLOR ELEWACJI

KOMENTARZ: Podane przykłady reprezentują podobny projekt, jednak drugi dom wypada w tym porównaniu o wiele lepiej ze względu na kolorystykę elewacji. Pomimo, że i w pierwszym i drugim przypadku kolory to żółcienie, intensywność koloru ma ogromne znaczenie.

 

UWAGA – na kolumienki i nadmiar dekoracji.
W naszym społeczeństwie wciąż panuje silne zakorzenienie w postmodernizmie. Większości wydaje się, że dom aby sprawiał wrażenie reprezentacyjnego nie może być prosty i pozbawiony dekoracji w postaci np. gzymsów. Przypomina to lęk przed modernizmem, który dla niektórych sprawia wrażenie ubogiego. Skąd takie przywiązanie do kolumn, które wręcz natarczywie pojawiają się w większości projektów domów katalogowych? Przecież nie mieszkamy w rejonie śródziemnomorskim skąd wywodzą się style antyczne.
Dodatkowym argumentem, przemawiającym przeciwko wszelkiego rodzaju dekorowanym kolumnom, jest zwiększenie kosztów budowy.

ANTYPRZYKŁAD

ANTYPRZYKŁAD

antyprzykład kolumna

RADA – Jeśli już decydujemy się na kolumny czy słupy lub jeśli muszą one się znajdować w projekcie ze względów konstrukcyjnych, zadbajmy o to żeby miały jak najbardziej prosty kształt i jeśli jest to tylko możliwe miały odpowiednie proporcje, słupy zbyt grube lub zbyt wąskie psuja znacząco estetykę. Nie wyróżniajmy ich także kolorystycznie.

Projekt domu Rio

Projekt: Rio BSE1061

KOMENTARZ:

Można sobie zadać pytanie, skąd to umiłowanie kolumn i czym jest postmodernizm?

Prześledźmy bardzo szybko i krótko historię.
Wszyscy z pewnością dobrze pamiętamy style antyczne jeszcze z lekcji historii. Nie są one jednak bezpośrednią inspiracją.
W 1550 roku powstaje projekt Villi Rotonda projektu Andrea Palladia, który zapoczątkował tzw. palladianizm.

Villa Rotonda

To budowało się w Europie Zachodniej, natomiast w Polsce, tzw. „staropolskie dworki” jak np. Dworek Białoprądnicki w Krakowie, powstały na początku XVI stulecia. Kolumny i portyk, wygląda znajomo, prawda? Dworki tego typu stały się inspiracją dla obecnie powstających projektów. Dlaczego? Po pierwsze, lubimy nawiązywać do wzorów historycznych które społeczeństwu wydaja się bliższe, po drugie kojarzą się reprezentacyjnie i bogato, i po trzecie postmodernizm w architekturze polskiej jeszcze się nie skończył.

Dworek Białoprądnicki – Kraków

A więc o postmodernizmie słów kilka. Przyjmuje się że postmodernizm rozpoczął się w 1972 roku od zburzenia modernistycznego osiedla. Nurt ten sprzeciwiał się ideologi modernizmu (który odrzucił wszelkie style historyczne),  odwołuje się do archetypów, lubi komplikacje formy i kicz. O postmodernizmie można by pisać bardzo długooo………. (to może jednak innym razem) co istotne to to, że postmodernizm właściwie w Polsce jeszcze się nie skończył.
Poniżej przykład architektury postmodernistycznej.

Postmodernizm – Piazza d’Italia

Kończąc tą krótką wędrówkę historyczną i wracając do budowy naszego domu:
POSTMODERNIZMOWI MÓWIMY ZDECYDOWANE NIE!

 

UWAGA – na ,,dziwne” zadaszenia wejść i nie równa linie okapów.

ANTY PRZYKŁAD ZADASZENIA DACHU

ANTY PRZYKŁAD ZADASZENIA WEJŚCIA

RADA- Zadaszenie wejścia jest bardzo istotne ze względów funkcjonalnych. Nie musi jednak polegać ono na ,,doczepionych” daszkach, czy przedłużeniu dachu bezpośrednio nad wejściem. Dobrym rozwiązaniem jest cofnięte wejście.

Przykładem może być poniższy projekt:

Projekt domu HG-C1A

I to właśnie niemu przyjrzymy się nieco bliżej.
Projekt domu  HG-C1A KRM1042  jest dobrą alternatywą dla osób poszukujących projektu bardziej tradycyjnego niż nowoczesnego.
Minimalna szerokość działki wymagana do budowy tego domu to 19,5 m. Projekt dostosowany jest do działki z wjazdem od północy lub zachodu. Dom nie jest bardzo duży jednak nadaje się bardzo dobrze dla 4 – 5 osobowej rodziny, dzięki użytkowemu poddaszu. Dom posiada jednostanowiskowy garaż.
Pozorna symetria i lekko cofnięte wejście, z wygiętą linią wnęki dodają  domowi elegancji. Cała forma domu ma bardzo dobre proporcje, nie przytłacza ani nie wydaje się zbyt ciasna. Okno z kuchni zapewnia widok na wjazd.

Projekt domu HG-C1A

Elewacja od strony ogrodu najlepiej spełniać będzie swoje zadanie skierowana na południe, zapewni wtedy dobre oświetlenie salonu.
Jedyne zastrzeżenie jakie można mieć do tego projektu to nieudane zadaszenie tarasu, które jest raczej funkcjonalne niż estetyczne.
Za plus za to można uznać dobrze doświetlony przez duże okno salon.

Przyjrzyjmy się teraz rzutowi parteru i pietra.

Układ przestrzenny parteru jest zorganizowany bardzo funkcjonalnie i to już na samym wejściu. Połączenie wiatrołapu z garażem jest bardzo dobrym rozwiązaniem. Podczas deszczowych czy zimnych dni właścicielom takiego domu ułatwi to życie. Z garażem bezpośrednio połączona jest kotłownia z oddzielnym wejściem na zewnątrz, i tutaj plus dla architekta. Cały parter to właściwie strefa wejściowa i dzienna. Zaraz przy wejściu znajduje się łazienka idealna dla gości. Parter zapewnia bardzo dobrą komunikacje ze wszystkimi pomieszczeniami. Projekt uwzględnia pokaźny salon  o wielkości 29m2 z dostępem na taras. Kuchnia wielkości nieco ponad 12 m2 ma możliwość oddzielenia od salonu. To czego brakuje w tym projekcie to większa spiżarnia czy garderoba, na które niestety już zabrakło metrażu.

Przenieśmy się teraz na poddasze.

Układ pokoi i tutaj zapewnia dobrą komunikacje. Przeniesienie całej strefy nocnej na poddasze jest dobrym rozwiązaniem zapewniającym prywatność mieszkańcom. Znajdują się tutaj 4 dobrze doświetlone sypialnie o funkcjonalnym metrażu średnio ok 14m2, a także przestronna łazienka z powierzchnia użytkową prawie 9m2 . To co niekoniecznie zasługuje na pochwałę w tym projekcie to balkon który dostępny jest z korytarza a nie bezpośrednio z któregoś z pokoi.

Cały projekt otrzymuje ocenę pozytywną przede wszystkim za bardzo funkcjonalny układ przestrzenny. Jestem przekonana, że projekt oferuje mieszkańcom dobre warunki.

Opracowanie: Beata Kowalczyk